Wejherowskie Las Vegas

Tak jak wczoraj pisałem - czekałem na śnieg… Pierwszy w tym roku śnieg w Wejherowie. Poza tym uchwyciłem owo wejherowskie Las Vegas, jak to wczoraj nazwano w komentarzu (konkretnie Marcioch).

Mam nadzieję, że jeszcze tej zimy będzie zima z prawdziwego zdarzenia. Taka ze śniegiem i ze soplami. Nie musi być zimno, byle ciut poniżej zera (właśnie… dziś policzyłem ile za prąd do tej pory mi wyszło… masakra, bo ja mam grzejniki na prąd). Dziś przed południem zima objawiała się tylko gołoledzią, którą to miałem szansę przetestować na własnej skórze idąc na śmietnik (kilkanaście metrów, a dwa razy bym poleciał na tyłek), a tu taka niespodzianka… śnieg. Byleby tylko się to utrzymało choć z tydzień.

5 Responses to “Wejherowskie Las Vegas”

  1. Marek Barański Says:

    Nawiasem mówiąc, dopiero teraz, kiedy mieszkam poza miejscem gdzie się wychowałem, doceniam zdjęcia z lokalnych fotoblogów. Mam nadzieję, że moje foty też komuś przypomną miasto z dzieciństwa. W sumie dlatego to robię, bo zdjęcia nie są jakieś “art”.

  2. Marcioch Says:

    Heh, powinnam jakoś zastrzec sobie to “Las Vegas” ;)
    Widzę, że chyba “dołożyli” coś jeszcze, bo nie pamiętam żeby na kolegiacie były rok temu takie “neony”… A może poprostu dawno nie byłam w Wejherowie wieczorową porą :)

  3. Jacko Says:

    To znaczy, że oczekujesz, by ktoś “podesłał Ci” zdjęcia z NPC?

  4. Marek Barański Says:

    Oczekuję zobaczyć je na Waszych fotoblogach ;)

  5. Jacko Says:

    Zobaczę, co się da zrobić.

Leave a Reply